podróże przez czas, przestrzeń i myślnię.
poniedziałek, 28 marca 2011

Morale is low.

23:44, lenahtan
Link Komentarze (2) »
sobota, 19 marca 2011

Was great, as usually ;]

A Księżyc w pełni chyba! I zauważyliśmy jaki wielki się wydaje, tzn. nam obojgu się wydawało, i wyglądał ogólnie zajebiście. Po czym pan w budce z kwiatami która jest czynna po 22 powiedział, że właśnie mówili w tv (tv w budce z kwiatami!!), że dzisiejszej nocy Księżyc jest najbliżej Ziemi (???) (ale jak?) (ale najbliżej w jakim okresie czasu?) (nieważne ;D) - potwierdziłem, że dziś faktycznie wydaje się wielki! Nie chciało mi się tłumaczyć mu że zmiana wielkości Księżyca na niebie to tylko iluzja optyczna... a może nie do końca? Zróbmy trochę miejsca na odrobinę realizmu magicznego, może dzień był tak fajny że nawet Księżyc chciał się załapać i podleciał bliżej ;] A później jak stałem z tulipanami w ręku na przystanku, gapiąc się w tarczę Łysego, to widziałem w oczach mijających mnie imprezowiczów (piątek wieczór centrum miasta, 99% ludzi wychodzi z beforów albo idzie na aftery ;]) te spojrzenia mówiące "oho, romantyk, kwiatki, ciekawe czy dziś zaliczy". Tym zabawniejsze to było że kwiaty były dla mamy, a od dziewczyny już wracałem, nie swojej zresztą ;D Sensiland coraz mniej mi się podoba, duża część 2 z 3 moich wizyt kręciła się wokół jednej wielkiej ulicy, która nie nadaje się do życia; a poza tym gigantyczne, rozległe osiedla które nie różnią się niczym ani nie wyróżniają się niczym, poza genialnym usytułowaniem nowych blokowisk totalnie między hipermarketami a centrami handlowymi... Ale po pierwsze to tylko mały wycinek Sensilandu, a po drugie pojechałem tam dla kogoś a nie żeby oglądać okolice. Anyway, jak zwykle udane zaskoczenie filmowe, książki, całkiem udany obiad (chociaż okrutnie dziwne było uczucie, że wszyscy wokół wiedzą, że zajmuję miejsce normalnie zajęte przez kogoś innego - jakby wrażenie niejakiej presji?), muzyka (Chemical Brothers!), notka o pamiętaniu o obejrzeniu Kruka, notka na notce na lustrze (która zostanie odkryta ciekawe-kiedy) i już sam nie wiem co jeszcze. A, wiem. Ktoś, przy kim nie muszę być nikim, mogę być każdym, mogę być sobą i mogę być kotem.

Dzięki, potrzebowałem tego. Hope you feel the same, at least to some extent.

23:38, lenahtan
Link Komentarze (1) »
środa, 16 marca 2011

It seems to me that my decision has already been made but still I do not know it.

07:28, lenahtan
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 marca 2011
sobota, 12 marca 2011

"Chcem ale nie mogem." "Mogem ale nie chcem."

Oh God it's difficult.

02:44, lenahtan
Link Komentarze (2) »
piątek, 04 marca 2011

Alkohol wcale nie sprawia, że świat wydaje się być lepszy. Alkohol sprawia, że świat jest lepszy.

Nadal hasłami przewodnimi są Take me away from here i Take me there, chociaż powoli sam się zabieram do miejsc w których nie byłem. Za to ktoś chce uciec z miejsc w których bywa, więc dochodzi także Come here to me. A po patrzeniu na cycki Idalii dochodzi też Come fuck me, ale to już marginalnie.

Srogi dzień, praca w której akurat srogo nic nie robiłem, potem 2 ciotki + 2 kuzynki + 4 dzieci + 1 naburmuszony mąż, potem wspinanie wśród znajomych (nadal nie mogę w to uwierzyć, mam nowych znajomych), potem piwko w dobrym gronie, potem tutaj, opisać to.

Z klimatów blogowych ludzie-którzy-pojechali-na-północ zaczęli też blogować, ale jeszcze nie miałem okazji poczytać/pooglądać.

Chcę więcej pieniędzy i więcej seksu. Chyba niczego innego mi nie potrzeba. Jakże prosty człowiek ze mnie. Jakże szczęśliwy się sobie teraz wydaję. Jakimż szczęściem jest intoksykacja alkoholowa ;)

00:42, lenahtan
Link Komentarze (4) »