podróże przez czas, przestrzeń i myślnię.
poniedziałek, 23 listopada 2009

Wiemy, że 2012 nas zawiedzie, bo tak naprawdę nic się nie stanie.

Wygląda na to, że 1984 też nas zawiódł.

Najtrudniej dostrzec to, co jest najbardziej oczywiste.

Najbardziej przeraża to, co widzimy codziennie.

 

huxley_vs_orwell1.png

huxley_vs_orwell2.png

sobota, 21 listopada 2009

Czasem mówi się, że już "pachnie wiosną" albo "pachnie zimą". I teraz wyszedłem do sklepu i właśnie pachniało zimą. Nie wiem skąd się to bierze, jak pora roku może pachnieć? Jeszcze rozumiem wiosna, wilgotna ziemia paruje, wegetacja odżywa, ma co pachnieć. Ale zimą? A zapach zimy istnieje, i nie tylko ja go czuję. Mi się on kojarzy trochę z zapachem ognia, świeżo zgaszonego płomienia, dymu, czegoś wędzonego. Tego już zupełnie nie potrafię wytłumaczyć. Możnaby podejść do sprawy filozoficznie i zauważyć, że ogień i zimowy chłód czy nawet mróz mimo (a może nawet z powodu) sprzeczności mają sporo wspólnego, niosą ze sobą jakiś taki rodzaj absolutu, w końcu nie od czapy Grecy zaliczyli je do elitarnego grona pierwiastków/żywiołów. Ale filozofia ma to do siebie, że na każde pytanie może udzielić nieskończonej liczby cudownie pięknych odpowiedzi, z których żadna nie jest prawdziwa ani użyteczna. Tak więc jakie mogą być fizyczne albo chemiczne (albo psychiczne?) podstawy odczuwania tego charakterystycznego ostrego zapachu zimy?

sobota, 14 listopada 2009

Nie wiem czy słowo "awesome" (wg. starszych słowników: "przeraźliwy, budzący trwogę", bardziej współcześnie: "wzbudzający respekt, świetny, ekstra-super-niezły") pasuje do obrazu ukrzyżowanego Chrystusa, ale jakoś tak samo ciśnie mi się na usta, kiedy patrzę na ten obraz Salvadora Dali:

christus_hypercubus

Christus Hypercubus

Jezus ukrzyżowany na tesserakcie, hipersześcianie, kwadrat do kwadratu, sześcian w 4D, awesome! Połączenie - żeby nie napisać skrzyżowanie - idei sztywno zakorzenionej w matematyce z pasją Boga. A jednocześnie wspólny mianownik: coś na granicy percepcji, uciekającego naszym zmysłom, bo tak jak nikt nigdy nie widział i nie zobaczy prawdziwego tesseraktu, tak nikt nie zrozumiał i nie zrozumie (przynajmniej za życia) do końca ofiary Chrystusa. Jakie było przesłanie Salvadora (jeśli jakieś w ogóle było)? Chrystus cierpiący za grzechy ze wszystkich wymiarów, nie tylko tych, których możemy dotknąć? Nie wiem. Nie znam się też na sztuce, więc nie jestem w stanie powiedzieć, czy ten obraz jest "dobry" czy "ładny". Ale wiem, że strasznie podoba mi się zarówno forma jak i treść, które zresztą są tutaj (chyba) jednym i tym samym. It can't get much more  awesome than that, does it?

czwartek, 12 listopada 2009

Łatwo jest być cicho, kiedy można być cicho.

Trudno jest być cicho, kiedy trzeba być cicho. Nawet przez krótki czas.

23:28, lenahtan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 listopada 2009

Analityk X Trade Brokers Przemysław Kwiecień uważa, że wzrost cen złota jest spowodowany głównie spekulacjami ze strony zachodnich funduszy inwestycyjnych. Ekspert podkreśla, że kruszec drożeje pomimo, że popyt na wyroby jubilerskie maleje od 10 lat, a w wyniku kryzysu spadł znacząco.

(c) onet.pl

Lol. Kiedy próbuję podążać podobnymi ściezkami logiki jak cytowany pan, to wychodzi mi, że wartość pieniądza papierowego powinna być skorelowana z cenami papieru toaletowego.

poniedziałek, 02 listopada 2009

zniczzniczIf only you, dead people, and I can read hex, then how many people can read hex?

The answer is: deaf.