podróże przez czas, przestrzeń i myślnię.
piątek, 30 stycznia 2009

Spotkałem dzisiaj człowieka, który wygląda jak Shaggy z kreskówki ze Scooby-Doo. Dokładnie tak samo. Gość pracuje jako m.in. jako kierowca, dostawca i mechanik samochodowy, gra na gitarze, uwielbia Stonesów i jest na dziekańskim na filozofii którą bardzo lubi i która go interesuje i chce ją kiedyś skończyć. I ma tyle lat co ja. I jestem po prostu pewien, że gdybym miał w domu Scooby Snacks, to by wcinał z chęcią. A tak, zadowolil się bułką ze smalcem z pieczarkami i boczkiem. Ale to aż niesamowite, być tak podobnym do postaci z kreskówki.

środa, 28 stycznia 2009

oceany czerni, a ja wpław, żwawo, wpław, ponad otchłanią 

z przyspieszonym pulsem, ale bez strachu, bardziej: z fascynacją 

nieustannie spoglądając z ciekawości w dół

poniedziałek, 26 stycznia 2009

A co to kurwa, wciskam enter i zamiast przejść do następnej linii, to mi się aktualny paragraf przesuwa w dół! :D no ale trudno. 

Czas na starszych ludzi grających rocka! Od 40 lat grają i od 40 lat robią to tak samo zajebiście! A ta piosenka ma 37 lat.

UWAGA: Zawiera potwornie progresywne treści, jest okropnie długa, brzmi strasznie kiczowato i jest taka słodko-magiczno-dziwnie-hippisowsko-popierdolona że się można porzygać :D I jest niesamowita.

 

A nazywa się South side of the sky.

sobota, 24 stycznia 2009
czwartek, 22 stycznia 2009

"Metro": Rząd wspólnie z organizacjami pozarządowymi przygotowuje "politykę rowerową", zakładającą m.in. zniesienie absurdalnych przepisów utrudniających życie cyklistom.

Zmiany w prawie opracowuje roboczy zespół ekspertów przy Ministerstwie Infrastruktury. W jego skład wchodzą przedstawiciele resortu oraz społecznicy ze stowarzyszeń zgromadzonych w ramach programu "Miasto dla rowerów".

Plan realizacji tzw. polityki rowerowej rządu składa się z dwóch etapów. W pierwszym uproszczone mają zostać przepisy, którym podlegają cykliści, np. zniknąć może przepis zabraniający przewożenia dzieci w przyczepkach. Dziś grozi za to 300 zł mandatu. Możliwe też, rowerzyści dostaną pełnoprawne pierwszeństwo na skrzyżowaniu, gdy ścieżka rowerowa przecina ulicę - teraz dwa różne przepisy wzajemnie się wykluczają.

W drugim etapie zespół ekspertów zajmie się ścieżkami rowerowymi. Eksperci proponują m.in., aby wszędzie wyglądały tak samo. Teraz niektóre są z kostki, inne z asfaltu. Mają być również uproszczone zasady ich budowy, by ścieżki dwukierunkowe mogły powstawać obok jezdni jednokierunkowych. Do 2013 r. rząd planuje przeznaczenie na ścieżki 109 mln euro unijnych dotacji - zapowiada "Metro".

Po pierwsze, w moim mieście ścieżki rowerowe ostatnio tworzy się dosłownie seryjnie, za to mam wrażenie że zatrudniono do tego chińczyków, tak tandetnie są wykonane. Poza tym co za kretyn zasrany wytycza ich przebieg? Na odcinku kilku kilometrów potrafią kilkanaście razy przecinać się z towarzyszącym chodnikiem dla pieszych, stważając niebezpieczeństwo i dezorientując zarówno pedestrianów jak i pedałujących; zresztą często też przecinają się z ulicą, wzdłuż której biegną, co jest już TOTALNĄ porażką. A jakość wykonania jest po prostu żenująca, co za to ścieżka roweorwa co ma krawężniki wysokie jak chodnik obok? Chyba bym się bał takimi jeżdzić gdybym nie miał szerokich opon i przedniego amortyzatora. Nie wspominam juz o genialnym wytyczaniu ścieżek w miejscach, gdzie kiedyś były gęsto zaludnione chodniki - przecież nic się nie zmienia, zwłaszcza przy takim kiepskim oznakowaniu jakie się ostatnio stosuje, ludzie jak bydła łażą tam i wcale się im nie trzeba dziwić. Tylko jak przez te stada przejechać?

Po drugie, to czy w/g przepisów do kurwy nędzy ja na rowerze NIE MAM pierwszeństwa? To jak są pasy, na których pieszy MA pierwszeństwo, o czym zresztą wielu debili zapomina, a obok jest droga rowerowa w sposób jasno oznakowany przecinająca ulicę, to rowerzysta ma czekać aż jakiś pieszy się trafi i wtedy będzie miał szansę przejechać? O oznacza że taki jeden kretyn z którym wymieniłem kiedyś żewne pozdrowienia bo mnie prawie rozjechał, miał kurwa rację! Co to za jebany kraj, gdzie kretyni mają rację!?

środa, 21 stycznia 2009

Wchodzi się do McDonalda i mówi się:

- Poproszę dwa MacGówna, jednego Happy Crapa i trzy Siki Light.

Zróbmy tak kiedyś! 

piątek, 16 stycznia 2009

Czy tylko mi XML przypomina DataTypes z AmigaOS?

Już idę spać, jak obiecałem.

A w radiu ambient wypłaszczony do autystycznie gładkiej faktury dźwięku z delikatnym drganiem random noisu.

00:17, lenahtan
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 stycznia 2009

O kurde, ale znalazłem! o_O Sprzed.... dawna, dość dawna. Zupełnie o tym zapomniałem, a siedziało sobie spokojnie na końcu pewnego pliku tekstowego, który cały czas leży na pulpicie...

DRŻĘ 

drżę
niewydarzenia przypominam

pociąg wrocław
czekam; deszcz pada
drżę
wsiadasz siadasz
szczerzysz się
nie ma rozmowy
jedziesz, jadę
drżę

pada
drżę
zimno, mokro; las.
rozmowa o filozofii
ludzie lasu,
zimna wanta
rozmowa o jagodach
drżę

rano leżę
leżysz drżę
tak nie tak nie
dlaczego? bo.
ale jednak
nie
dlaczego nie?
rozmowa niepotrzebna
źle
plecak cisza, wyjście twe
drżę?
nie
jednak tak, powrót twój
ale
drżę

ciemno chłodno głodno
fontanna latarnie park
żabka grzaniec
wino piec
rozpalasz
przegrywasz, palisz
otwarte drzwi
rozmowa pełna
drżę
przedpokój łóżko łazienka
brudna podłoga, brudny
seks
jak sos do pizzy
który chcesz?
litości.
empatia
rozmowa niepełna
drżę
usta lateks penis
wypustki, prążki, żeberka
kaloryfera
fryzura w lustrze
cicho, nie obudź go
nie umiem
dobrze
nie wiem
źle
chyba tak
rozmowa szczątkowa
drżę

pociąg za wrocławiem
nie wysiadłaś
stoję stoisz
przejście
rozmowa końcowa
dobrze; ale dalej
źle.
już nigdy więcej
zapomnieć mam?
jak niewydarzenia
dryżysz
czy ja też?

01:05, lenahtan , Kultura
Link Komentarze (1) »
niedziela, 11 stycznia 2009

Czy to pełnia?...

Łysy zapierdala po nieboskłonie jak Śmierć na Pimpusiu. Niestrudzenie goni go jego "cień" - odbicie w podwójnej szybie okna, przytłumiony i przyczajony Drugi Łysy, jak Śmierć Szczurów...

Ech.

Mam nadzieję, że Ozyrys ją dobrze traktuje.

Nie lubie patrzeć na śnieg jak topnieje... to takie smutne... on umiera :(

 

 

...aaa..... a co to kurwa jest!?

google favicon !?!?!?!?!?!?!?

Chyba skecz jakiś. Google samo sobie w stopę strzela bo prawie nikomu sie nowa ikonka nie podoba, a przede wszystkim jest niefunkcjonalna - ja jej po prostu nie widzę wśród innych pstrokatych i kolorowych. Najlepsze było zwykłe stare dobre sprawdzone rpzez długie lata "G". 

 
1 , 2