podróże przez czas, przestrzeń i myślnię.
Blog > Komentarze do wpisu

Za Kostka

Zechciałem, więc wróciłem. Faktycznie, to wcześniej okazało się kłamstwem. Nie o tym jednak.

W ten weekend byliśmy u znajomych, świeżo po ślubie i podróży poślubnej, ona w 7 tygodniu ciąży, bardzo szczęśliwi. I bardzo lubiani przeze mnie. Spotkaliśmy się w ich nowym mieszkaniu które wynajmują od grudnia. Obejrzeliśmy zdjęcia z USG, z wakacji nasze, ich, wspólne, z ich wesela. W międzyczasie wpadła jeszcze inna para znajomych, a w kolejnym międzyczasie nastukałem się jak głupi i zasnąłem w trakcie imprezy. Rano obudziły nas rozmowy i chodzenie naszych gospodarzy. Ją bardzo bolał brzuch i miała krwawienie. Trochę się przestraszyła. Później jeszcze trochę pospaliśmy/poleżeliśmy. Ją nadal bolało i krwawiła. Szybko poszukaliśmy w necie jakiegoś lekarza i pojechali razem taksówką. My zostaliśmy sami w ich mieszkaniu, jak się okazało, na kilka godzin. On pisał, że niestety ciąża jest zagrożona i ona musi zostać w szpitalu. Później przyjechał do mieszkania, pomogliśmy mu spakować ją do pobytu w szpitalu. Był w strasznym stanie. Mówił że nie wiadomo jak będzie. Później dostawał wiadomości i mówił że chyba nic z tego nie będzie. Głos mu drżał. To było okropne. Spakowaliśmy jej rzeczy, wzięliśmy swoje i wyruszyliśmy w drogę powrotną. Następnego dnia, czyli wczoraj, przyszła wiadomość: poroniła.

Gdybym to wszystko usłyszał, to byłoby mi przykro, to byłoby tak samo straszne, ale nie przeżywałbym tego tak mocno. Zobaczyć ich jednego dnia snujących plany na przyszłość, conajmniej tak szczęśliwych jak ja a może i bardziej, a kolejnego dnia zupełnie niezasłużenie spadających w być może najgorszy moment ich życia... Nie mogę sobie z tym poradzić.

Z jednej strony chciałbym to zapomnieć, ale z drugiej, wiem, że muszę pamiętać. Muszę pamiętać o Kostku.

wtorek, 23 grudnia 2014, lenahtan

Polecane wpisy

  • You want to see me dead

    I stand corrected Guess it just wasn't meant to be I know I'm maladjusted Crushed what's inside of me I know of no remedy I know not how to cease This feeling o

  • Dzień przez weekendem we Wrocławiu

    Jutro Wroclove. A dziś zostałem rozpuszczony i rozbity na drobne chujki w sferze emocjonalnej przez kawałki alkoholu, muzyki i kontaktu. Nawet nie wiem dlaczego

  • Żenująco nostalgiczny wpis

    No one wins at this game Throwing knives in your pain And even though you're lying down now You're fighting in a war zone Between the world and your brain Y

Komentarze
2015/01/18 21:10:49
dobrze, że już jesteś...